Dziecko … to nasz największy skarb, a zarazem powód codziennych trosk i niepokojów. Każdy z nas chce wpłynąć na jego prawidłowy rozwój. Jak tego dokonać?
W codziennym życiu należy pamiętać, że dzieci to mali obserwatorzy. Nawet jeżeli nam się wydaje, że dziecko nic nie rozumie z naszych rozmów między dorosłymi, najczęściej jest zupełnie odwrotnie. Dziecko obserwuje nasze reakcje, nastawienie do innych osób, widzi, jaki jest nasz stosunek do obowiązków, domu i pracy. Patrzy, jak reaguje rodzic na pojawiające się w jego życiu problemy, czy rozkłada ręce, czy próbuje sobie z nimi poradzić, inaczej mówiąc „atakuje” je, czy się im „poddaje”.
Dziecko wymaga uwagi dorosłych bez względu na wiek. Rodzice powinni mieć czas na wysłuchanie swojej pociechy: problemy z punktu widzenia dziecka wyglądają inaczej, nawet jeżeli dorosłym wydają się błahe, dla maluchów są istotne. Nigdy nie można dziecka wyśmiewać, bagatelizować jego odczuć, odtrącać. Jeżeli w przyszłości będziemy chcieli wiedzieć, jak mija czas naszego nastolatka i gdzie bywa, warto popracować nad tym wiele lat wcześniej.
Pamiętajmy, że z czasem to właśnie dziecko wybiera drogę, którą pójdzie i decyduje, które wzorce zachowań będzie przyswajało i które będzie w sobie pielęgnowało. Ale największy wpływ na ten wybór mają sygnały płynące z otoczenia – od rodziców, dziadków, wychowawców i rówieśników. Dbajmy o to, żeby były to dobre i mądre sygnały.